Pozwoliłem sobie na ten list zainspirowany Tobą. Twoja naturą, Twoimi uczuciami i Twoimi potrzebami. Poznałem Cię przecież tak dokładnie i z radością stwierdzam, wiem że nic nie wiem. Zapytasz na pewno skąd moja radość. Umiem sobie wyobrazić to pytanie i sposób, w jaki wymawiasz poszczególne słowa, jak patrzysz na mnie. Mój uśmiech na dźwięk Twoich słów wynika z mojej potrzeby, potrzeby kontaktu z drugim człowiekiem, z Tobą. Wiem o Tobie tak dużo, a mimo to jestem pogrążony w niewiedzy. Tylko że ja nie chcę Cię zrozumieć i dlatego jestem szczęśliwy. A Ty? Jesteś szczęśliwa? Jestem mężczyzną z krwi, kości i innych takich składników. Moja płeć jest niezaprzeczalna, zwłaszcza gdy nie zdążę się ogolić. Steruje się mną za pomoca jednej dźwigni, w której kości nie ma o czym wie już każde dziecko. Przybyłem z Marsa, mieszkam na Ziemi. Zdradzam, kłamię, nadużywam alkoholu, zdobywam, nie pytam o drogę i zawsze myślę o seksie. Oto ja. Ty jesteś kobietą, istotą subtelną, wyższą, dającą życie. Twoje potrzeby są głębsze niż moje, Twoje emocje są bardziej dojrzałe, cele które chcesz osiągnąć wyższe. Twoja skóra jest delikatna i pachnąca, włosy dłuższe i bardziej lśniące, ciało piękniejsze. A mimo wszystko szukasz szczęścia ze mną. Jak przeciwne bieguny magnesu, oboje dążymy aby znaleźć się w polu wzajemnego oddziaływania, przyciągnąć się i zostać. Jak dwie połówki magnesu, złączeni na zawsze. Tylko czemu z tą wiecznościa są takie problemy? Przeze mnie. . . być może, tylko że wina leży zawsze po środku. Widzisz moja droga, oboje jesteśmy ludźmi. A ludzie to istoty z natury skomplikowane. Nie będę Ci pisał kolejnej książki, bo tych powstało za dużo, a ja nie jestem ani badaczem ani pisarzem. Ja po prostu Cię rozumiem, bo jesteś człowiekiem, tak jak ja. Nie szukaj uniwersalnych prawd o mnie, bo z góry jestes skazana na porażkę. Jak każdy, ja również jestem wyjątkowy. Nie słuchaj tego co mówię, usłysz to czego powiedzieć nie chcę. Najczęściej jestem bardziej skryty niż Ty. Pamiętaj, że ja też mam uczucia, że można je zranić i że ktoś wcześniej na pewno już to zrobił. Najczęściej wielokrotnie. Pamiętaj, że ja też się boję, wielu rzeczy. I na koniec pamiętać musisz, choć nie zawsze chcesz, że zdarza mi się myśleć inną częścią ciała niż Ty i niewiele na to moge poradzić. A ponad wszystko pamiętaj, że nigdy mnie nie zrozumiesz. Nie wszystko mozna zrozumieć, nie wszystko da się opisać za pomocą liczb, nie wszystko można sklasyfikować. Nie rozumiesz mnie czy zrozumieć nie chcesz? Dałaś mi wszystko a ja to odrzuciłem? A kto powiedział, że chciałem to? Wsłuchaj się w moje milczenie, spójrz tam gdzie ja, pomyśl czego pragnę, a czego się boję. Obserwuj i pamiętaj, że z dnia na dzień się zmieniam. A na koniec zawsze możesz powiedzieć: "To tylko facet". Bo ja jestem tylko facetem. Nie wiem czy Ci to pomoże. Wierzę, że kiedyś wrócę do tego tematu. Nie jest proste nazwać to, czego nazwać się nie da. Ale można spróbować. A teraz moja droga kobieto usiądź na parapecie kuchennego okna, spójrz na ten cudowny widok, który tak Cię cieszy, wspomnij Jego i wspomnij innych, a potem odpisz
Nad brzegiem sadzawki nieopodal swego pięknego zamczyska usiadł książę na kamieniu. Wtem wskoczyła mu żaba na kolana i odzywa się: "piękny księciu, jestem piękną księżniczką zaklętą w żabę. Pocałuj mnie, a zaklęcie przestanie działać. Zostanę twoją żoną. Wprowadzę się z moją matką do twojego zamku, będziesz mnie bawił całymi dniami, kupował ubrania, kochał się ze mną non-stop, będziesz o mnie dbał, będziesz mnie nosił na rękach i będziemy bardzo szczęśliwi. " Wieczorem, w kuchni zamyślony książę, przewracając na patelni skwierczące żabie udka powiedział do siebie: "Nie sądzę, k... . , nie sądzę! "