Pochodze z pl wioski gdzie ranek budzil mnie nadzieja a zachod slonica otulal optymizmen na lepsze jutro .mam alergie ...na narcyzm cwaniactwo pyche i zadufanie w sobie oraz szybkie ocenianie ludzi.kiedys bardzo madra kobieta mi powiedziala ..nie wielki dom piekne auto pelne konto duze wyksztalcenie swiadczy o czlowieku ale to jak zostal wychowany .mozesz moec wszystko ale jesli nie bedziesz szanowal ludzi to wszystko na nic tylko na pokaz .wiara nadzieja szacunek tworzy milosc bez tego jest pustka ktora nas dusi i stajemy sie wrogami .niestety zucie wystawilo mi cene za to ze uwierzylam i to wysoki rachunek...ale nadal wierze ze kiedys gdzies jest i bedzie ta odpowiednia osoba ...jestem w nl bo cos trzeba robic ...a nie siedziec i czekac ... czy jestem pracocholikiem ...nie .choc niekiedy niechce mi sie i marudze ale wtaje robie co swoje i nara lubie wracac do pl tam sa moi bliscy i miejsca o ktorych sie nie da zapomnoec i najwspanialsze wspomnienia ktorych mi nik nie zabierze...