Jestem bardziej domatorem nizli imprezowiczem. Wolę zacisze własnych kątów bardziej od zgiełku i wrzawy otaczającego nas świata terazniejszego. Noszę kilka blizn wyrytych na sercu, jednocześnie wciąż kroczę do przodu, nie poddaję się.
Kogoś kto podzieli moje pasje i zainteresowania. Kogoś kto potrafi kochać i samemu chce być kochanym. Kogoś kto na nowo otworzy me serce. Wszyscy szukamy ideału, jednakże ciężko go odnaleźć. Jedni są bliżej inni są dalej. Może to Ty jesteś Tą z którą będę kroczył przez życie dalej ?